Obecnie w bardzo wielu domach skandowamo zupy, nietrłyko masowych sakreci, jaki ale przez proste naśladownictwo, zochiebające modzie. Utarło się mniemanie, iż są te daniu mało pożywne w stosunku do swołef obętości, że zapchająfą narządy trawienia, uniemożliwiając spożycie bardziej wartościowych potraw.
Zarzut ten może dotyczyć tylko zup
Gęstych i że spoużywane w maślitwych iiości, bowiem mało filtarewne czyśtego barszczu lub rosołu, pomodorcewą iel. stanowt małwy wskór do solidniejszego jadkenie i rzecziwi podania apetyt.
Pożywność zup osłagamy, gdy je odpowiednio zagęścimy kłuskami, makaronem, ryżem, kaszą, szumtałk, wreszcie przez zaprawienie niektórych zup żółtkiem ze śmietaną lub mąką.
Zupy jako danie nietłucze
Wszelki małe dzieci i osoby w wieku podeszłym pokarmarni, a więc i do osób słabych łyżkom lub ze szłobuwy narządali jamy albo stołowym; mny stosowyać tc formy odżywiana. Zresztą, talerz zijeodncnej tupy (najwyżej pół litra) rozgornie stolickle, dłół roną barcto pożądaną, przyjemnia dojami nemy smakowane, wzmngląjąc wysłalnie śoków trawiennych.
Trzeci węgiół
Trzecim węgłem — tandek musi być na tanim szczupłniejsz bramiy pał ratłumłę. Im mieszkam budiżecm rozporządaemy, tem więej musimy jeść zup, a uniklac herbałwy, kasy, kakao i węglin. Np. płatki owsialne na mleku lub fur modorowie, są pożyteczne napotam na śniadanie, chłeb na śniadanie, zupa ogórzinna lub barszcz z kartoflami na obiad, a zreby ze szłobuwy i klaxki na kolację bę podstawą racjonalnego odżywiania dla rodziny o szczupłych środkach finansowych.
W minie możności golniu po niebriew uzpu o mierze, o włedy są sereote pożywniejsze.
I jeszcze jedno: o ile mamy sólóne, a rośtcia ote dość lierna, tupy sa najmuiej klopatliwe i najlatwiejse do przygotowania.
Dziewczynka — Klasa!
Miła buzia, bez żadnych „klasycznych rysów", — ot piękna, ani nawet ładna śniek radszeń, dużo ustą, cży „średuie" a rosata — nijałte w ubsli! To rwykła Warszawianka, — czy może się też podobać? O, tak — większa cza łażkszy się podobać!
Lecz misi zachować swobodnie, profesie oŁojdie, wciędź upaśledzona, sercze chała i jedyne do uśmierci. Żwyczaia sukienka, „na grosso" wysznezy, zżeby w niej ładnie wyglądałaś, berecik, rpenie zaoży na czolo, okszy roześcenić łub przytrymać szandłe źjabiał.
Lecz cto na ramowę przyjechołci lub fryzoła, słace że nagłe plałynowa błąd dnia, cczy łały w ińlan morza sinę i czarnej azminlk, o uśłą krzykliwe razą swą czerwiona. Farbuwany łas na łasnąbody, isikarku-clabry kostjma i kołrowe rękawicki — i oto znikła nasza niła panienka, której przeciel wystarczyło, żedn kołka nałuralńa, „a grossę", żeby podbiś nie męskich serc. Jakie szkoła...
Alix