ARCHIWUM • HISTORIA
VOL. 26 / NO. 01
← Wróć do wydań

Momorjał do Władz w sprawie upadku krawiectwa przez wygórowane podatki

Z początkiem bieżącego roku różne cechy rzemieślnicze na Górnym Śląsku spowodowały, że Izba Rzemieślnicza w Katowicach zwołała w dniu 10. IV. 1931 r.

Momorjał do Władz

w sprawie upadku krawiectwa przez wygórowane podatki

Z początkiem bieżącego roku różne cechy rzemieślnicze na Górnym Śląsku spowodowały, że Izba Rzemieślnicza w Katowicach zwołała w dniu 10. IV. 1931 r. konferencję przedstawicieli górnośląskiego rzemiosła celem ustalenie stawek przeciętnej rentowności dla poszczególnych zawodów. Na konferencji tej ustalono stawki, określając m. i. dla krawców, wyrabiających ubrania z własnego materjału, stawkę 12%, zaś dla krawców wyrabiających ubrania z obcego materjału i trudniących się naprawkami stawkę 10%. Zdaniem podpisanego Związku i te stawki są stosunkowo za wysokie, a to ze względu, że na konferencji nie uwzględniono faktu, że wobec załamania się konjunktury, krawcy ponoszą znaczne straty wskutek tego, że niektórzy posiadają stary zapas materjałów, nabytych po wyższych cenach, muszą je kalkulować niżej, często ze stratą, jak również nie uwzględniono faktu, że wskutek obecnych redukcyj i bezrobocia wielu klijentów, którzy pobrali ubrania na kredyt, nie płacą rat, a ściągnięcie ich jest zupełnie wykluczone z powodu zupełnego zubożenia odbiorców. Wobec takiego stanu rzeczy krawcy znajdują się obecnie w krytycznej sytuacji. Można zupełnie śmiało twierdzić, że żaden zawód rzemieślniczy — zdaniem podpisanego Związku — nie jest w tak trudnej sytuacji gospodarczej jak krawcy. Zawód ten przestał się już rentować i jak ogólnie wiadomo, krawcy faktycznie nic nie zarabiają, a często do prowadzonego rzemiosła dokładają, zużywając posiadany majątek. Celem poparcia naszego twierdzenia przytaczamy poniżej, w jaki sposób kalkuluje się praca w zawodzie krawieckim:

koszta lokalu, światła, opału, jak również z kwot tych musi zapłacić wszystkie świadczenia socjalne, jak również podatek dochodowy jak i przemysłowy. O ile chodzi o reparacje, to należy zauważyć, że zakłady krawieckie pracujące przy pomocy sił najemnych reparacyj nie przyjmują, gdyż te wogóle się nie kalkulują. Reperacje wchodzą w gry tylko przy krawcach, którzy pracują sami bez pomocy sił najemnych, a jedynie mają 1 lub 2 uczniów. Zarobek u takich zupełnie małych krawców jest bardzo nikły i zaledwie może wystarczyć na nędzne utrzymanie krawca i jego rodziny. Tu należy zwrócić uwagę, że w ostatnich latach stan krawiecki stale ubożeje na Górnym Śląsku, a krawcy z roku na rok tracą majątek, który pochodzi z czasów przedwojennych, spadku lub został nabyty przez wniesienie mienia żony. Jaskrawym przykładem takiego ubożenia jest fakt, że zmarły krawiec Wojciech Słowiński, posiadający warsztat w Katowicach, przy ul. Św. Jana 9, nie pozostawił po śmierci żadnego majątku, lecz długi, które wynosiły około 27.000,— zł. Tu należy zauważyć, że ten warsztat krawiecki zatrudniał za życia właściciela około 6 czeladników, cieszył się jak najlepszą opinją, dobrą miał klijentelę i zdawało się, że jest to jeden z rentujących się zakładów krawieckich w Katowicach. Dalszym przykładem jest krawiec Zolkiewicz w Katowicach, ul. Mickiewicza, któremu za podatki sprzedano całe urządzenie warsztatu, jak również cały posiadany zapas towarów, i doprowadzono go do zupełnej ruiny. Również krawiec Wilkus w Katowicach, przy ul. Dyrekcyjnej, został zupełnie zniszczony, gdyż Urząd Skarbowy sprzedał dokładnie cały jego majątek za zaległe podatki. Krawiec Respondek Jakób w Wielkich Hajdukach, ul. Krakowska, który zatrudniał około 12 czeladników, popadł w konkurs głównie z powodu tego, że jego klienci pobrawszy ubrania na raty przestali wskutek utraty pracy wpłacać raty, a pasywa przekroczyły aktywa o około 30.000,— zł.

a) za ubranie zrobione z własnego materjału (krajowego) średnie zakłady krawieckie, a więc zatrudniające od 1—3 czeladników pobierają — zależnie od miejscowości — od 150 do 230 zł. Materjał na takie ubranie kosztuje zależnie od jakości, i od tego, czy materjał jest modny czy nie — od 70—120 zł. Dodatki — zależnie od tych samych względów od 20 — 32 zł.

robocizna marynarki — „ 20 — 36 „ kamizelki — „ 5 — 8 „ spodni — „ 6 — 12 „

Czapnikowi i kapelusznikowi W, z Król. Huty za zaległy podatek w wysokości 300,— zł. wyprzedano na licytacji prnzszło 1000 kapeluszy i czapek. Sprzedawano po 10 sztuk za 5,— zł. i mimo to nie osiągnięto należytej kwoty, a podatnika zrujnowano doszczętnie i zatrudnianych 4 pracowników pozbawiono pracy. Czy to nie szkoda dla Państwa?

W tem nie są wliczone koszta w związku z poprawkami, które powiększają koszta robocizny o 5—8 zł. na jednem ubraniu. Pozatem nie wkalkulowano własnej pracy rzemieślnika, która polega na krojeniu, przymiarce, obcechowaniu i obsłudze. Jak z wyżej przytoczonej kalkulacji wynika, przy zrobieniu najtańszego ubrania krawiec zarabia brutto kwotę 24,— zł. zaś przy zrobieniu ubrania najdroższego, jakie wchodzą w gry przy przedsiębiorstwach małych i średnich, zarabia krawiec kwotę 14,— zł. Naturalnie kwoty się mogą różnić o parę złotych in plus lub minus zależnie od ceny materjału, dodatków, jak również od tego, czy ubraniu jest następnie poprawiane czy nie. W wielu wypadkach, gdy poprawki są liczne, krawcy nawet do ubrania dołożyć muszą. Przy tej kalkulacji nie uwzględniono też faktu potanienia materjałów, co przy pewnych zapasach wpływa na podrożenie kosztów własnych, jak również nie uwzględniono strat wynikłych wskutek zrobienia ubrania na raty, przy którym to interesie w obecnej konjunkturze często traci się ze względu, że klient stracił pracę i zapłacić nie może. Z wyżej przytoczonych zarobków krawiec jeszcze musi pokryć

Takich wypadków możnaby naliczyć w każdem mieście bardzo wiele i sądzimy, że nie są one Władzom Skarbowym nieznane. Mimo takiej sytuacji gospodarczej panującej wśród tutejszych krawców, Wydział Skarbowy Śl. Urzędu Wojewódzkiego rozesłał przy okólniku z dnia 26. VIII. 1931 r. L. O. II. 20214/3/31 wykaz średniej dochodowości, którym ustalił, że zakłady krawieckie robiące ubrania z własnego materjału zarabiają 20%, zaś krawcy robiący ubrania z obcego materjału 30%. Okólnik ten jest dowodem, że osoby powołane do ustalania tej rentowności albo zupełnie nie orjentują się w sytuacji gospodarczej, jaka panuje u krawców, albo też rozmyślnie błędnie informują Władze Skarbowe. Odnośnie do tego ostatniego faktu należy zauważyć, że w myśl § 187 rozporządzenia wykonawczego do ustawy o podatku dochodowym w ustępie ostatnim wyraźnie powiedziane jest, że wdrożenie dochodzenia karnego następuje nietylko w razie popełnienia czynu karygodnego na szkodę Skarbu Państwa, lecz